wtorek, 19 września 2017

Podróże małe i duże cz.1

Jest jesień ale czy to oznacza, że trzeba się zamknąć w czterech ścianach pod kocem z gorącą herbatą ? 
Hmm w sumie patrząc za okno - tak, jesień właśnie to oznacza. Chociaż, kiedy przyjdą ciut cieplejsze dni i przyjdzie nasza piękna polska jesień to z chęcią wyjdę na wycieczkę. 


Dziś przychodzę do Ciebie z pomysłem na jednodniowe wycieczki (będzie seria takich wpisów, także zachęcam do obserwowania ) 
Na początek jeśli będziesz w okolicach kotliny kłodzkiej na Dolnym Śląsku, koniecznie zajrzyj do Karłowa w Góry Stołowe. Znajdziesz tu fajne trasy dzięki którym na pewno nie będziesz się nudzić. Co prawda jest tutaj ich sporo i żeby zwiedzić wszystko potrzeba kilka dni ale z Młodym byliśmy póki co tylko na Szczelińcu Wielkim, ja sama byłam jeszcze w Błędych Skałach i Sklanych Grzybach które też serdecznie polecam - są śmiałkowie którzy zwiedzili trzy punkty jednego dnia, jednak z małymi dziećmi nie polecam. Wracając do Szczelińca, bardzo urokliwe miejsce, jednak do pokonania na sam początek mamy 665 schodów (sama, bym się nie doliczyła ale są ochotnicy którzy to robią i to nawet z radością). Nie przerażaj się ilością tych schodów co jakiś czas jest możliwość odpoczynku na trasie. Na samej górze jest schronisko PTTK i możliwość zjedzenia ciepłego posiłku czy kupienia jakiś drobiazgów i pamiątek. Na wejściu po schodach można poprzestać, zajrzeć na punkt widokowy i zejść na dół lub kupić bilecik i zwiedzać dalszą część gór i tarasy widokowe których jest kilka. Jeśli zdecydujesz się na dalsze zwiedzanie polecam zaglądać w każde zakamarki i wchodzić na wszystkie punkty widokowe, ja tego nie zrobiłam i ominął mnie najsławniejszy widok wielkiego Małpoluda. Drugim wyraźnym zwierzęciem "zatopionym" w skale którego można spotkać na trasie jest Wielbłąd. Innych zwierząt i uformowań jakoś nie umiałam się doszukać nawet kiedy było napisane co to właściwie jest. Ale myślę, że dziecięca wyobraźnia lepiej sobie z tym poradzi. Jeśli przeraża Cię nazwa Szczeliniec i myślisz że nie dasz sobie rady i się zaklinujesz to chcę Cię uspokoić, Noszę rozmiar 46 i nawet w miejscu gdzie trzeba było przejść "na kucaka" dałam radę, ewetnualnie jak się zaklinujesz to ktoś z pewnością poratuje Cię "kopem" i tu pozdrawiam mojego męża który się z plecakiem zablokował ;)  

 







 


 






Po zejściu ze Szczelińca możesz w nagrodę dzieciom, że tak dzielnie przeszły całą trasę kupić pamiątkę w straganach które rozstawione są na szlaku lub zafundować kolejną atrakcję w postaci Parku Dinozarów, który jest niedaleko wejścia na Szczeliniec. 


Daj, znać jeśli zachęciłam Cię do wyprawy, a może Szczeliniec masz już za sobą? , napisz jakie wrażenia masz z tej wycieczki.



źródło zdjęcie
Małpolud: http://www.globtroter.pl/zdjecia/166323,polska,gory,stolowe,szczeliniec,wielki,malpolud.html

park dinozaurów: http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/gallery,2,25320.html

8 komentarzy:

  1. Dawno mnie nie było w tych rejonach. Mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić Szczeliniec, bo już od dłuższego czasu myślę o górach. Jednak propo jesieni i zamykania się w domu, to mam nadzieję, że w październiku uda mi sie wyskoczyć gdzieś w cieplejsze strony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. och zazdroszczę cieplejszych stron, ja mam jakąś fobię jeśli chodzi o wyjazdy za granicę, boje się że mi dziecko porwą albo sie coś stanie i zamiast odpoczynku byłby jeden wielki stres 🙊🙊🙊

    OdpowiedzUsuń
  3. Od niedawna mieszkam we Wrocławiu, więc w jakiś wolny weekend może uda mi się wyrwać tam gdzie opisujesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idea jednodniowych wycieczek jest czymś, co przyświeca mi od kilku już lat. Nie zawsze mam możliwość wygospodarowanie kilku dni czasu, więc każdy wolny dzień jest okazją do ruszenia czterech liter z chałupy. Co najlepsze, nie trzeba wcale gnać na drugi koniec kraju, by zobaczyć coś ciekawego... wystarczą chęci i czysta ciekawość tego, co za kolejnym zakrętem. ;)

    Pozdrawiam,
    Damian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o to chodzi! Wiekszość moich wycieczek to okolice bliższe i te ciut dalsze bo wokół nas i całej Polsce jest naprawde sporo miejsc do zwiedzania i wcale nie trzeba na nie wydawać fortuny :)

      Usuń
  5. Dolny Śląsk to mój faworyt. Chcę takich wpisów więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale nie trzeba podróżować poza Polskę, czy odbywać jedno czy dwudniowe wycieczki gdzieś daleko w Polsce, często właśnie z pobliżu naszego miejsca zamieszkania czekają na nas cudy do zwiedzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bylismy z 4 latka i 4 miesieczniakiem. Wszystko sie da jak sie chce. Rok wczesniej Bledne Skaly zaliczone. Moze teraz sie uda na skalne grzyby chociaz sezon na te prawdziwe w pelni :D

    OdpowiedzUsuń