sobota, 30 września 2017

Naturalne wzmacnianie odporności

Niejednokrotnie przechodzimy obok niej obojętnie, ot zwykły krzew rosnący sobie gdzieś na łące. Tym razem jednak  postanowiłam przyjrzeć się jej bliżej. Ciekawi Cię o czym mowa? Już spieszę z wyjaśnieniem. 


Dzika róża, mnóstwo odmian i jeszcze więcej zastosowań i w branży kosmetycznej i medycynie, niezależnie od tego czy chcesz zająć się płatkami czy owocami na pewno znajdziesz jakieś zastosowanie dla siebie, jednak na kwiaty już za późno. Jeszcze mamy chwilę czasu na owoce (zbiera się twarde) i to właśnie one i ich właściwości mnie zainteresowały. 
Czy wiesz, że cytryna ma tylko 53mg witaminy C w 100 gramach a dzika róża ma jej nawet do 40 razy więcej! 
Po za witaminą C jest nośnikiem witamin takich jak: A, B1 i B2, E, K – flawonoidów, garbników, steroli, kwasów organicznych, kwasu foliowego, pektyn, karotenoidów. 
Źródło

Chyba rozumiesz, że nie mogłam obok tego przejść obojętnie, poświęciłam moje ręce, wlazłam w krzak z upartymi kującymi kolcami i zebrałam okolo 270gram czerwonych owoców.

Zrobiłam z nich sok, który mam zamiar dolewać póki co tylko do herbaty ( przechodzimy właśnie zbiorowe chorowanie). Jeśli uda mi się jeszcze więcej nazbierać to sok będzie na pewno jednym ze składników zdrowych żelków o których pisałam o TU.

 Przepis na sok z dzikiej róży:
-250g owoców dzikiej róży
-2 łyżki cukru
-0.5l ciepłej wody i 0.25l wrzątku 
-1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego
-słoiczki (mi z tej ilości wyszły 4 po 50ml)
-2 garnki (jeden do gotowania, drugi do odcedzania)
- gaza lub drobne sitko
-tłuczek do ziemniaków lub widelec

Owoce wrzuć do garnka zasyp cukrem i zalej 0.5l ciepłą wodą, gotuj 15 minut nie doprowadzając do wrzenia. Gdy owoce zmiękną, przelej powstały sok do drugiego garnka a owoce z powrotem do pierwszego, tym razem zalej 0.25l wrzącej wody wymieszanej z 1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego, Gotuj 10 minut (według mnie puszczało mało soku więc poprzyciskałam tłuczkiem do ziemniaków :) bez problemu można też to zrobić widelcem.) Ponownie odcedzamy łącząc z wcześniej uzyskanym sokiem, przelewamy do słoiczków i pasteryzujemy około 15 minut.




Daj znać czy wypróbujesz mój przepis, będzie miło jeśli podzielisz się nim z innymi :)


PS.Taki sok można robić również z innych owoców jak np. aronii :) 


7 komentarzy:

  1. Dzika róża to dla mnie najlepszy dodatek do zimowej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd odkryłam ten sok dla mnie tak samo, dodatkowo synowi robię z niego żelki które ze smakiem zajada :)

      Usuń
  2. Nigdy nie pomyślałam, żeby coś zrobić z dzikiej róży. Myślałam, że lepiej jej nie tykać. :D A tu o! Zaskoczyłaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przez wiele lat tak myślałam :D ale zdecydowanie polecam, ma bardzo dobry smak :)

      Usuń
  3. My wolimy hibiskusa, teściowa przywiozła z Egiptu całą siatę za 4 dolary, starczy nam na kilka lat. Dodajemy do kompotu, pijemy oddzielnie. Napar z hibiskusa w latach 90 odkryła moja mam, zawsze się tym "leczymy" od wczesnej jesieni i to naprawdę pomaga na zwykłe przeziębienia i katary. Wiadomo, że czasem coś mocniejszego się przyplącze, ale dajemy radę. Dziką różę piliśmy przed hibiskusem, ale ja wolę jego. Latem można pić na zimno z lodem i liściem mięty, marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować Twój przepis. Nigdy nie przepadałam za smakiem dzikiej róży, ale w końcu trzeba to zmienić! W szczególności przy takiej pogodzie, jaką obecnie mamy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł!
    I każda odmiana/kolor/rodzaj (mam szczerą nadzieję, że jest tylko jeden!) dzikiej róży można tak wykorzystać? Bo trochę się boję, że zbiorę gdzieś z pola nie to zielsko, co trzeba - jestem ogrodniczym beztalenciem XD

    OdpowiedzUsuń