sobota, 24 czerwca 2017

Walcz z chorobą naturalnie-przepis na super żelki

Ostatni raz moje dziecko chore było we wrześniu 2016, mogłabym napisać jeszcze miesiąc temu, niestety w powietrzu tyle tych małych wrednych zarazków, tak też najpierw złapało matkę, później syna, skończyło się na antybiotyku. Tydzień spokoju i własnie mamy nową inwazję. Jako że nie chcę faszerować syna chemią staramy się najpierw walczyć domowo (nie raz udało się i organizm sam się obronił) i tym razem próbujemy choć odporność zaniżona, jeśli nie przejdzie w poniedziałek niestety do lekarza...

sobota, 17 czerwca 2017

Trochę śmiechu przez łzy...

     Chyba każda z nas, kobiet, matek ma w swoim życiu takie dni kiedy chciała by wszystko rzucić w cholerę, stanąć obok i zobaczyć jak poradzą sobie bez nas w domu, więc pół żartem pół serio...

środa, 14 czerwca 2017

Znów wracam jak bumerang


Znów zadaję sobie to pytanie: dlaczego po raz kolejny próbuję swych sił w pisaniu bloga? 
Kiedyś opisywałam swoje pasje, swoją chorobę a dziś?
Dziś "muszę bo się uduszę!" 
Już prawie trzy lata jestem nieperfekcyjną kurą domową i matką, czasem psychicznie nie wyrabiam (jak pewnie niejedna z was ;)) i jeśli nie wyrzucę tego z siebie to padnę trupem i nie będzie co zbierać, a może
 i będzie, bo jestem otyła (nie boję się o tym mówić bo wiem i widzę jak jest) więc jednak jak polecę w dól, 
to z impetem i w sumie nie wiem czy z tego powodu się śmiać czy płakać...

 Ale ja nie o tym miałam, standardowo w głowie mnóstwo myśli na minutę próbuje ujrzeć światło dzienne,
 a pomysły odbijają się od ścian czaszki i w większości nigdy nie zostaną zrealizowane, stłamszone przez najbliższych lub w końcu przeze mnie samą, chyba że dzięki Tobie coś się z nimi stanie.
Jeśli chcesz przeżywać razem ze mną radości i smutki, jeśli chcesz poznać kilka ciekawych, szybkich i łatwych przepisów na posiłki i przekąski czy też chcesz poznać trochę lifehacków zostań i się rozgość a na pewno nie będziesz się nudzić! 


Robotnaberobotna.